Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wycieczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wycieczka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 grudnia 2011

totalny luz

30 wrzesień 2011

Violu,Rene-art-dziękuje za pochwały

Zaczyna się nastepny wekend a ja jeszcze nie pochwaliłam się gdzie byliśmy w poprzedni.
Pojechaliśmy na roczek mojego chrześniaka Patryka a że mieszka w Nowym Targu więc trafił nam się miły odpoczynek
Grażynka sąsiadka mojego brata u której nocowaliśmy wyciągła nas w góry.Zaliczyliśmy Rusinową Polane i Msze Św. na Wiktorówkach.Było cudnie: słoneczko,śliczne widoki,miłe towarzystwo i choć nogi po powrocie troszke bolały ale ......chciałabym jeszcze
Chłopaki pojechali póżniej do Białki na basen termalny-a myślałam że już padną zmęczeni.Gdzie tam wrócili po 3 godz.szaleństw z super chumorami.Chyba nastepnym raz wybiore się z nimi

 Mały odpoczynek na szlaku w góre
   

Wszyscy głodni po Mszy już z powrotem na Rusinowej Polanie


Z Grażynką i Kamilem na tle cudnych widoków



Mój mąż pociesza Michała-naszego bratanka że już niedaleko


I Kamil sprawdzający czy są grzyby-góralki zbierały prawdziwki

środa, 30 listopada 2011

wakacyjne wspomnienia

30 sierpień 2010

Mamiczu-Małgosiu dziękuje,a do Ciebie często zagladam tylko nie zawsze mam czas zostawic komentarz.

Tereso,Ciaachoo,Zula,Przemku,Jaa,Sebastian-dziękuje za miłe słowa

Dośka-jestem,jestem.

Zagladam na Wasze blogi,czasem nawet komentuje.ale ogólnie jakoś tak wszystko bez ikry.
Coś tam dłubne,odgruzowałam ogród z grubsza-zostało poprzycinanie przekwitniętych krzewów i
poprzesadzanie co nieco.Znów mam nowe pomysły na "przemeblowanie" ogrodu.
Robótkowo też coś się dzieje,skończyłam sweterek dla dwulatki tylko musze zdjęcia zrobić a pogoda dziś pod psem i nie za bardzo zapowiada się lepsza więc musicie poczekać.

Dziś  wakacyjne wspomnienia

Ustronie Morskie-cudowna plaża i super słoneczna pogoda




Gaski-Latarnia,troche wiało ale widoki cudne





Dobrzyca-ogrody Holtulus, byłam tam po raz drugi i na pewno nie ostatni. 26 tematycznych ogrodów-dla mnie numer jeden to ogród niebiesko żółty








A w sierpnu byliśmy po drugiej stronie Polski

Ojcowski Park Narodowy









Wieliczka-dlaczego dopiero teraz tam pojechaliśmy? Kto nie był niech jedzie-robi wrażenie

skansen,dziury i...

10 sierpień 2009

iwi_ka,viola,jo_an44,ticon,Przemku- dziekuje za pochwały sukienki,właścicielka zadowolona a przyznam szczerze ze mi też sie podoba-co nie zawsze moge powiedziec o zamówionych rzeczach,


Mimo nawału różnych zajęć i upałów robótkowo nawet jest nieżle.Na szybko miałam zlecenie na ukrycie dziur w spódnicy,więc zrobiłam kilka wiatków z troszke jasniejszego kordonka,naszyłam i...dziur nie ma.Do kpl. zrobiłam kolczyki.Efekt spodobał sie właścicielce.Prawdziwy kolor kordonka na zdjęciu z kolczykami







To i Owo (edytuj)

piątek, 28 sierpnia 2009 10:58
Violu- dziękuje,nie przejmuj się ja też ostatnio jakoś nie mam czasu na zaglądanie na blogi
anparko- nie ma co zazdrościć,ja tez nie przepadam za elementami ale te robi się szyvciutko no i dorabiam jedne do drugich,tak że nie trzeba zszywać
Pandoro,Czarciku-dziękuje,gdy robiłam chuste to włóczka gryzła jak diabli ale po upraniu jest napradę miluchna
Persjanko,Agnieszko M-dziękuje
Juleczko- dziękuje oto schemat do tego szala http://robotkiprzykawie.bloog.pl/index.html?id=3903262#kom23719332



Skończyłam chuste i szal tylko musze zrobić zdjęcia ale to może jutro lub w niedziele.Właśnie mam fachowca w domu-hydraulik z pomocą węża rozkuwaja łazienke na górze.Cóż zachciało mi się nowej łazienki......


Podziel się:
Blooguj na ten temat Blooguj na ten temat Trackback: http://bloog.pl/id,4930526,trackback

Nie zimowo (edytuj)

wtorek, 18 sierpnia 2009 8:00
Czarciku- dziękuje,Asiu plącza mi się mysli o szaliczkach,rękawiczkach ale strach przed usieczka lata mnie powstrzymuje


Dlatego zadowoliłam sie zrobieniem chusty,wieczory już chłodniejsze będzie jak znalazł.A ja musiałam sprawdzić wzorek-oczywiście sprawdzałam na trzech rodzajach włóczki,a że pasowały mi wszystkie tak więc będzą... 3 chysty.Oczywiście jak skończe bo ostanio wszystko sie wali-teściowa wylądowała na OIOM-ie,Kamil załapał grype / kto to widział grypa latem / a mnie odechciewa sie wszystkiego




Podziel się:
Blooguj na ten temat Blooguj na ten temat Trackback: http://bloog.pl/id,4894506,trackback

Białe bolerko (edytuj)

środa, 12 sierpnia 2009 13:34
Czarciku-dziekuje
Barbaratoja-Ja też lubie festyny,ale na festynie w skansenie byłam pierwszy raz i bardzo mi sie spodobało-mam nadzieje że jeszcze to powtórze.Muszę poszukać jeszcze innych skansenów z festynami-Kluki niestety sa dość daleko od Śląska ale może kiedyś w przyszłosci....

Białe bolerko skończyłam,to wersja testowa-byłam ciekawa jak wyjdzie i nawet mi sie podoba efekt.Zrobione jest z bawełny / z tej szpuli która sie kiedys chwaliłam/ Może uda mi sie zrobić takie dla siebie-tylko ten czas a raczej jego brak.
Teraz zaczełam robić chuste,lato sie już niedługo kończy-na sklepowych wystawach pojawiają sie jesienne rzeczy/brrr widziałam nawet kurtki/ Więc czas pomyśleć o czymś ciut cieplejszym,mam nadzieje że nie wystrasze tym lata i przyjemnego ciepełka /czytaj nie upałów/




Podziel się:
Blooguj na ten temat Blooguj na ten temat Trackback: http://bloog.pl/id,4878500,trackback

Skansen,dziury i....... (edytuj)

poniedziałek, 10 sierpnia 2009 14:04
iwi_ka,viola,jo_an44,ticon,Przemku- dziekuje za pochwały sukienki,właścicielka zadowolona a przyznam szczerze ze mi też sie podoba-co nie zawsze moge powiedziec o zamówionych rzeczach,


Mimo nawału różnych zajęć i upałów robótkowo nawet jest nieżle.Na szybko miałam zlecenie na ukrycie dziur w spódnicy,więc zrobiłam kilka wiatków z troszke jasniejszego kordonka,naszyłam i...dziur nie ma.Do kpl. zrobiłam kolczyki.Efekt spodobał sie właścicielce.Prawdziwy kolor kordonka na zdjęciu z kolczykami


Wczoraj byliśmy w Opolu w Skansenie na Festiwalu Folklorystycznym.Było dość dużo wystawców,z rzżba,wiklina,miodami,zabawkami z drzewa i gliny /furore zrobiły gliniane ptaszki/ no i oczywiscie to co mnie najbardziej zainteresowało to koronki w rozmaitej postaci.Można było co nieco podpatrzeć.


Można było zobaczyć jak przędzie sie na kołowrotku i jak tkać na krosnach



No i spróbować swoich sił przy mieleniu zoż na mąkę na żarnach-co okazało sie nie lada wyczynem,o czym przekonał sie mój syn


Zwiedzanie skansenu w Opolu mieliśmy już dawno w planie ale jakoś nie było okazji,a festyn folklorystyczny był naprawde dobrym powodem do wyjazdu.Każdy znalazł coś ciekawego dla siebie,myśle ze za rok pojedziemy znów.
A teraz lece jeść obiad-dziś mam ugotowany przez mame,czuje sie jak w raju.Może będe miała czas skończyć rekawki to pokaze.

to i owo

20 lipiec 2009

Violu- dziekuje za mile słowa
Lucynko- dziekuje,ciesze się że wreszcie się ujawniłaś

Przemku-masz racje,więcej niż troche zaniedbałam bloga ale niestety życie ostatnio mnie pogoniło i nie wyrabiam sie z niczym

Robótkowo kończe sukienke jeszcze ostatnia przymiarka i mam nadzieje że będzie finisz,miałam termin lipiec więc chciałabym aby to był chociaż 31 ale lipc a nie sierpień.

W poprzednią niedzielę udało nam sie wyrwać z domu,moja mama została z tesciową więc mielśmy dzień luzu.Pojechaliśmy na Czantorie-mąż z synem weszli i zeszli a rozłozyłam sie z kocykiem na zboczy i poczekałam na nich /oczywiście dłubiąc na szydełku/ cóż moje serducho stwierdziło że na takie eskapady nie pozwoli.Ale i tak bardzo mi sie podobałao.
Pózniej pojechaliśmy na Równice na obiad i do Parku Linowego.Kamil strasznie chciał spróbować-na początku miał duuużego stracha ale z pomoca instruktora przełamał sie i poszedł dalej.I już w połowie pierwszego razu załapał bakcyla.Musielismy mu obiecać że jeszcze tam przyjedziemy.W sumie bardzo miło upłyneła nam niedziela.

 oto problem

Carmen (edytuj)

czwartek, 30 lipca 2009 12:04

Przemku-mam nadzieje że uda mi się już bywać na blogu częściej

Dziś nareszcie wpis robótkowy.Skończyłam czarna sukienke i gdy założyłam ja na manekin stwierdziłam że brakuje tylko czerwonej róży i będzie ....Carmen
Umowa była że sukienka ma byc gotowa na lipiec i ...jest choć to już końcówka miesiąca.Kilentka zadowolona ma tylko przetrawic czy dekolt nie jest ciut za duży.Teraz moge ze spokojnym sumieniem zabrać sie za coś nowego a pomysłó mam mnooogoo.Ale napewno będzie to tym razem coś mniejszego



Podziel się:
Blooguj na ten temat Blooguj na ten temat Trackback: http://bloog.pl/id,4833157,trackback

I to i owo (edytuj)

poniedziałek, 20 lipca 2009 14:52
Violu- dziekuje za mile słowa
Lucynko- dziekuje,ciesze się że wreszcie się ujawniłaś

Przemku-masz racje,więcej niż troche zaniedbałam bloga ale niestety życie ostatnio mnie pogoniło i nie wyrabiam sie z niczym

Robótkowo kończe sukienke jeszcze ostatnia przymiarka i mam nadzieje że będzie finisz,miałam termin lipiec więc chciałabym aby to był chociaż 31 ale lipc a nie sierpień.

W poprzednią niedzielę udało nam sie wyrwać z domu,moja mama została z tesciową więc mielśmy dzień luzu.Pojechaliśmy na Czantorie-mąż z synem weszli i zeszli a rozłozyłam sie z kocykiem na zboczy i poczekałam na nich /oczywiście dłubiąc na szydełku/ cóż moje serducho stwierdziło że na takie eskapady nie pozwoli.Ale i tak bardzo mi sie podobałao.
Pózniej pojechaliśmy na Równice na obiad i do Parku Linowego.Kamil strasznie chciał spróbować-na początku miał duuużego stracha ale z pomoca instruktora przełamał sie i poszedł dalej.I już w połowie pierwszego razu załapał bakcyla.Musielismy mu obiecać że jeszcze tam przyjedziemy.W sumie bardzo miło upłyneła nam niedziela.

 oto problem




a tu już śmiga jakby całe życie to robił


poniedziałek, 28 listopada 2011

wycieczkowo cd 2

11 sierpień 2008

Zaplanowane robótki pokończyłam,wydziergałam nawet nowe"męskie" paputki ale zdjęcia pokaże później.Wczoraj cały dzień byliśmy na wycieczce w góry.
Wraz z przyjaciółmi byliśmy na Słowacji na Wielkiej Raczy.Przemogłam się i pojechałam kolejką krzesełkową-było ciekawie.Nie miałam czasu myśleć że jestem wysoko-Kamil się naprawdę bał,nie chciał wracać na dół kolejką ale jakoś się przemógł.Mój 9 letni syn zachował się jak mężczyzna jestem naprawdę dumna z niego.
Przy okazji obejrzeliśmy zawody rowerowe-cross które odbywały się akurat-fajnie było popatrzeć na rowerzystów pędzących z góry na złamanie karku.
Kolejką wjechaliśmy z Dedowki 650m n.p.m-na 974m dalej poszliśmy pieszo.Szczyt jest na 1236m my doszliśmy do 1048m niestety brakło czasu- w domu i tak byliśmy po 22
Wróciliśmy zmęczeni ale bardzo zadowoleni-wszyscy


wycieczkowo cd

4 sierpień 2008

Na polu robótkowym wreszcie mały ruch-skończyłam następny szal tym razem oliwkowy.Zdjęcie pokarze jak go upiorę i zblokuje.Do kpl robię mitenki-ha o ile starczy włóczki.
A w sobotę byliśmy na wycieczce na następny zamku Orlich Gniazd,tym razem padło na Ogrodzieniec z okazji odbywającego się tam turnieju rycerskiego.Było naprawdę bardzo przyjemnie-mimo że dzieciaki z wężem przegonili mnie mocno.Byłam nawet na wieży-co z moim lękiem wysokości jest czynem nie lada.
Szkoda tylko że burza przerwała imprezę,było na co popatrzeć



wtorek, 8 listopada 2011

wycieczkowo

30 lipca 2008

Na polu robótkowym mały zastój,ale za to jest bardziej wycieczkowo.Byliśmy na zamku w Olsztynie.Poprzednim razem Kamil był jeszcze na tyle mały ze podobały mu się "górki" teraz zachwycał się krajobrazem i oczywiscie miał tysiące pytań jak,kiedy i dlaczego.Gdy ruszalismy padało ale póżniej było całkiem fajnie tylko za duża mgła na dalsze widoki.A dodatkowa mała kobietka w naszym gronie to "wypożyczona" na wakacje córka-szkoda że od kuzyna a nie nasza.